Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my secret. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lipca 2012

Tanie nie znaczy złe: my Secret, Extra Lash Mascara

Przyznam szczerze, że "odkopałam" tą maskarę po kilku miesiącach, jest już dość wyschnięta i muszę ją wyrzucić, gdyż w najbliższym czasie minie jej termin ważności. Sądzę jednak, że wkrótce ją odkupię, jednak prócz tej mam 3 otwarte maskary, więc muszę je zużyć. Przedstawiam wam masarę całkiem dobrą a na małą kieszeń.






 Opis producenta:  Super pogrubiający tusz do rzęs nowej generacji wykorzystująca lekką, kremową formułę. Rewolucyjna silikonowa szczoteczka precyzyjnie rozczesuje rzęsy. Umożliwia nałożenie znacznie większej ilości tuszu za jednym pociągnięciem, jednocześnie dokładnie go rozprowadzając - bez grudek i sklejania.


Cena:  9zł / 10ml


Moja opinia: Efekt możecie sami zobaczyć na zdjęciach poniżej:






Efekt jak na maskare za 9 zł naprawdę powala, może nie daję jakiegoś efektu "wow", ale jak za taką cenę to naprawdę coś, tym bardzij po moich dość nieprzyjemnych przeżyciach z innymi tanimi tuszami. Tusz może nie tyle co pogrubia, ale wydłuża rzęsy i delikatnie je podkręca. Do tego silikonowa szczoteczka w kształcie śmiesznej choinki :) Faktycznie nie skleja rzęs, jednakże formuła tuszu jest dość mokra nawet jeśli poleży on kilka miesięcy. Od razu po pomalowaniu musimy trochę uważać, żeby go nie rozmazać. W dodatku nawet po kilku godzinach od pomalowania, jeśli potrzemy oko tusz się delikatnie rozmaże. Jest jednym z niewielu tuszy który mi się nie kruszy. Nie robi on także grudek na rzęsach. Na moich rzęsach wygląda dobrze około 5-6 godzin. Czas przydatności to 9 miesięcy, jednak ja bym mu dała trochę krótszy, gdyż po ok. 6-7 miesiącach wysycha. Ale jak za taką cenę - dla mnie rewelacja!


Ocena: 7/10


Używałyście tego tuszu?
Macie jakieś tanie perełki?
Chętnie poczytam.
Pozdrawiam :*