czwartek, 16 sierpnia 2012

Małe zakupy z ostatnich kilku dni...

Hej wszystkim ;*
Przez ostatnie 2 dni zakupiłam kilka rzeczy o których bym wam chciałam powiedzieć i zapytać czy miałyście z nimi styczność ;)




 W biedronce jest małe stoisko z kilkoma rzeczami z bell, między innym lakiery i błyszczyki z serii air, róże (z tej serii co ja posiadam), tusz , bronzer i podkład. We wtorek kosmetyki juz były dość przebrane ale ja zdecydowałam się tylko na róż w kolorze 01 (jasny zimny róż) za 6.99 zł, gdyż takowego nie posiadam w swojej kolekcji ;)

Zaszłam też do małej drogerii picolo i kupiłam płyn dwufazowy z bielendy, bawełna. Polecała go nissiax83 więc mnie zaciekawił, tym bardziej za cenę 7.50 zł.
 
 

 W naturze zakupiłam płyn do higieny intymnej o zapachu brzoskwinki. Oraz antyprespirant z garnier mineral z serii clean sensation, którego, o dziwo poleciła mi moja mama. Jestem ciekawa jak się sprawdzi, bo moje rexona już ledwo dyszy ;)


Będąc dzisiaj w kauflandzie dokupiłam płatki z Ola za 2 zł z groszami, szukam jakiejś tanioszki, która nie bedzie się rozwarstwiać jak te z biedry. Może coś znacie takiego?
No i oczywiście dokupiłam aspirynę by dalej robić maseczki aspirynowe jako moją kuracje anty trądzikową ;)


Jeśli mieliście styczność z którymś z kosmetyków, koniecznie dajcie znać.
Ja każdy z nich pierwszy raz wzięłam (prócz aspiryny ;).
No i jeśli jesteście zainteresowani dobrociami z bell,
 to pędźcie do biedronki, póki jeszcze coś zostało.

Pozdrawiam ;*

piątek, 10 sierpnia 2012

Co "urodził" mój pędzel Hakuro H13?

 Hej dziewczyny ;)
Na pewno wszyscy kojarzycie ten pędzel do różu Hakro H13. Ci którzy nie znają proszę oto zdjęcie.




 Kupiłam go w październiku zeszłego roku, po wielu zachwalających recenzjach. I oczywiście. pędzel jest świetny w użyciu, miękki, dobrze się nim pracuje. Ale to co się z nim zaczęło dziać od kilku miesięcy jest ponad moje siły. Owszem, wypadało z niego kilka włosków, ale nie było to wiele, no i farba z niego z niego za każdym razem puszczała jak go suszyłam (kładę pędzle na papierowym ręczniku). 

Kilka miesięcy temu, zauważyłam na nim jakieś małe białe opiłki. Myślałam, że w czymś go ubrudziłam lub to jakiś kurz (choć wszystkie pędzle trzymam w środku mojej pseudo toaletki).

Kilka tygodni temu wyleciał, kłębek włosków z klejem. Byłam przerażona! Już wiedziałam, że te białe kuleczki to nie pyłek, tylko klej.

A oto co się stało, gdy wzięłam wczoraj po myciu pędzli i przeczesałam włosie (te kuleczki to klej).





Nie wiem sama co robić. Bo pędzel sprawuje się naprawdę świetnie, ale dość mam zbierania po nim włosków. Ten na pewno wyląduję w śmieciach, ale muszę znaleźć jakiegoś godnego następce. Według mnie pędzel powinien mieć dłuższą żywotność niż 10 miesięcy. Nie wiem czy trafiłam na jakiś felerny czy co, ale z pozostałych pędzelki Hakuro też od czasu do czasu wypadają mi włoski i boje się, że stanie się z nimi to samo co z tym, więc chyba pożegnam się z tą firmą i poszukam czegoś lepszego. Szkoda, bo ceny mają bardzo niskie.




A wy co myślicie?
Też macie podobne doświadczenia do mnie?

Pozdrawiam :*

czwartek, 9 sierpnia 2012

Maybelline, Affinitone, Perfecting & Protecting Fundation - Hit czy kit?

Hej dziewczyny!
Dzisiaj bym chciała wam przybliżyć sylwetkę podkładu Maybelline, przez wielu uważany za naprawdę dobry podkład. Ja mam co do niego całkiem inne odczucia, może dlatego, że ja od podkładu wymagam innych rzeczy niż niektórzy.   

 



Opis producenta: Podkład o ultralekkiej, płynnej konsystencji zapewniającej równomierne pokrycie skóry. Pozwala jej oddychać nie zatykając porów. Dzięki zawartości witaminy E gwarantuje 8-godzinne nawilżenie.
Affinitone, w którym zastosowano technologię Shade True, zawiera delikatne mikro-sfery i perełki, które zapewniają idealne wykończenie makijażu i świeży wygląd.
Jest to pierwszy podkład z naturalnymi pigmentami koloru, które pokrywają niewielkie przebarwienia skóry i perfekcyjnie dopasowują się do jej odcienia oraz struktury.
Dostępny w 6 odcieniach.

Skład: aqua, isododecane, cyclopentasiloxane, glycerin, cyclohexasiloxane, peg-10 dimethicone, methyl methacrylate, crosspolume, butylene glycol, dimethicone isoeicosane, disterdimonium hectorite, cetyl peg/ppg-10/1dimethicone, sodium chloride, phenoxyethanol, c9-15 fluoroalkohol phosphate, polyglyceryl -4 isostearate, hexyl laurate, butylparaben, tocopherol, panthenol, propylene glycol, royal jelly, chamomilla recutita/matricaria flower extract [+/- may contain ci 77891/titanium dioxide, ci 77499, ci 77491, ci 77492, iron oxides, mica] (28.04.2008)

Cena: 24,99zł / 30ml


 Mój odcień: 09 Opal rose


 

 Moja opinia: Pierwsze co zwróciło moją uwagę w tym odkładzie to super lejąca konsystencja, bo kiedy pierwszy raz otworzyłam ten podkład, odwrócony "dzióbkiem" miałam brudną całą rękę, bluzkę i dywan. Jakoś nie zauważyłam tego gdy próbowałam testerów w drogerii. Nakładanie tego podkładu nie należy do najprostszych czynności, gdyż momentalnie schnie tworząc taką pudrową maskę, więc nałożenie na niego jeszcze choćby cienkiej warstwy pudru równało by się z efektem twarzy aż przypudrowanej. Dość ciężko się rozprowadza, bo jak już wspomniałam szybko schnie. Do tego nie ma chyba pędzla, który by się nadawał do jego nakładania, jedynie ręce, a podkład jest dość brudzący.Trzeba naprawdę chwilę go rozcierać, żeby nie zostawił efektu maski.W dodatku, przestrzegam przed nim osoby z suchą skórą! U mnie i mojej koleżanki o 2 tygodniowym stosowaniu zaczęły się tworzyć suchę skórki na policzkach i czole.
Jedyny plus to jest dość kryjący i to, że jak się naprawdę dobrze go rozetrze to daję ładny efekt. No i jest dość trwały. Może nie 8 godzin jak zapewnia producent ale z powodzeniem 6 godzin bez skazy.


Jak widać jest dość widoczna plama na mojej ręce po roztarciu.



Jak dla mnie średnio wart zakupu. Wolę odłożyć trochę grosza na naprawdę dobry podkład, bo to jeden z kosmetyków w który należało by zainwestować, bo nie spotkałam się jeszcze z dość tanim a dobrym podkładem.

Ocena: 5/10 ( ze względu na jego kolegów z tej niższej pułki, którzy są gorsi ;)



Chętnie się dowiem jakie są wasze odczucia jeśli używaliście tego podkładu. Bo ja początkowo byłam z niego nawet zadowolona ;)
Pozdrawiam ;*

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

DIY - Zrób to sam : Szufladki - Organizacja biżuterii i kosmetyków

Dzisiaj chciałabym wam pokazać coś z projektu "do it your self" czyli jak samodzielnie wykonałam te efektowne szufladki, przy pomocy rzeczy które mamy w domu. To idealnie nadaje do organizacji swoich kosmetyków, biżuterii lub innych drobiazgów. Ja moje trzymam na biurku i chowam w nim gumki, wsuwki, akcesoria do włosów i część biżuterii. Do wykonania nie potrzebne są jakieś niesamowite umiejętności, jedynie kilka godzin wolnego czasu :)








Co potrzebujemy?
  • Kilka pudełek po butach
  • nożyczki
  • taśma jednostronna i dwustronna
  • papier do pakowania prezentów (dla  ozdoby wstążka)
  • marker albo dłgopis
  • trochę wolnego czasu i chęci ;)

 





Zaczynamy!

Krok 1:




  1. Bierzemy pudełko
  2. Mierzmy pudełeczka tak, by pasowały do środka (pamiętamy o odstępach około 0.5 cm z każdej strony, by szufladki gładko wychodziły
  3. Zaznaczamy gdzie mamy ciąć
  4. Tniemy
  5. To samo robimy z drugiej strony pudełka



 Krok 2:

  1.  Bierzemy przykrywkę od pudełka
  2. Zaznaczamy na jakiej wysokości się kończy
  3. Tniemy




 Krok 3:

  1.  Przystawiamy do boku z brakującą ścianką (obcinamy ewentualne wystające kawałki)
  2. Bierzemy taśmę klejącą
  3. Przyklejamy do pudełka taśmą
  4. Po bokach także
  5. Robimy to samo z pozostałymi pudełkami




 Krok 4:
  1. Bierzemy kawałki tektur, które pozostały z wyciętych pudełek
  2. Przystawiamy pudełka w około 1 cm odstępach od siebie
  3. Rysujemy linie w miejscach pomiędzy pudełeczkami
  4. Przycinamy tekturkę (na ok 2 cm mniejszą wysokość niż głębokość pudełka na szufladki)
  5. Przyklejamy kawałki tak by stanowiły dobre lokum dla naszych szufladek :)


 Nie obłożone papierem wygląda tak:




Krok 5:

  1.  Bierzemy pudełko na szufladki i wcinamy kawałek papieru do pakowania prezentów tak, by papier po zgięciu wystawała poza głębokość pudełka
  2. Naklejamy kawałki taśmy dwustronnnej
  3. Przyklejamy pudełko na środku
  4. Dalej nacinamy w miejscach gdzie są rogi pudełka (tak jak na zdjęciach)




 Krok 6:
 Przyklejamy taśmą dwustronną równoległe boki z dłuższymi skrzydłami (tak jak na zdjęciach)
Widoczne są także większę wycięcia, które wykonałam na własne potrzeby w trakcie klejenia





 Krok 7:
 Po obklejeniu czas na drugą parę równoległych boków (tak jak na zdjęciu)



 Całość wygląda tak:
 Można podkleić taśmą bezbarwną by się nie zadzierały rogi pudełka




 Krok 8:
1. Wycinamy odpowiednie kawałki papieru na przegródki do szufladek
2. Przyklejamy taśmę dwustronną
3. Przyklejamy każdy kawałek na odpowiednią część przegródki
4. Podklejamy taśmą bezbarwną by papier się nie zadzierał
5. Robimy tak z każdym kawałkiem przegródki






Krok 9:
  1. Teraz zcas na szufladki
  2. Odmierzamy go tak by z każdej strony wysokość papieru sięgała trochę ponad połowę wysokości ścianek
  3. Nacinamy tak jak na zdjęciu






Krok 10:
Składamy papier w takiej kolejności jak na zdjęciach






Krok 11:
1. Naklejamy taśmę dwustronna od spodu złożonego kawałka papieru
2. Przyklejamy ją na denku naszej szufladki
3. Naklejamy taśmę tak jak na zdjeciu
4. Przyklejamy papier do ścianek pudełeczka







Krok 12:
Przyklejamy boki kolejno jak na zdjęciach i dno szufladki gotowe!







Krok 13:
  1. Wycinamy kawałek papieru w takim kształcie jak na zjeciu
  2. Żeby ten wystający kawałek zachodził do był odcięty w miejscu gdzie kończy się ścianka pudełka i zachodził do środka
  3. Ważne by miał długość około połowy pudełka, by wystawał za naklejony "środek".





Krok 14:
Nacinamy w rogach, przyklejamy dno i kolejno równoległe boki (jak w przypadku pudełka na szufladki)







Krok 15:
Postępujemy tak samo w przypadku pozostałych szufladek







Krok 16:
Przewiązujemy i podklejamy wstążeczkę (opcjonalne)



Wypełniamy szufladki i gotowe! :)





Mam nadzieje, ze wam się spodobał mój pomysł na eleganckie i bardzo tanie przechowywanie swoich rzeczy w szufladkach> Sposób jest dość tani, ale czasochłonny, ale może znajdą się jakieś osoby, które wprowadzą ten pomysł w życie, gdyż nie wymaga on jakiś wielkich umiejętności :)

Pozdrawiam :*

piątek, 3 sierpnia 2012

Rozdanie kosmetyczne czyli kilka małych dobroci ;)

Hej laseczki ;*


Dzisiaj mam wyjątkowo dobry humor, pomimo małych problemów zdrowotnych, że postanowiłam dodać post o rozdaniu. Nic specjalnego, żaden konkurs, żadne specjalne komentarze, czy posty na temat mojego bloga, tylko najzwyklejsze proste rozdanie. Mam nadzieje, że dużo osób cieszą darmowe kosmetyki (bynajmniej ja chodziłam podniecona kilka dni jak wygrałam u xWomanLand ;). "Nagroda" miała być jedna, ale ostatecznie zmieniłam zdanie.





Zasady rozdania:
1. Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga.
2. Wybrać zestaw, który byś ciachała otrzymać.
3. Jeśli nie jesteś pełnoletnia musisz zapytać o zgodę rodziców lub opiekunów (wiem, śmieszne, ale w razie "wygrania", żeby nie było zdziwienia, co to za paczka przyszła)
4. Rozdanie trwa od 3.08.2012 do 31.08.2012 godz. 23.59
5. Możesz zostawić TYLKO jeden komentarz w ciągu całego rozdania: W treści musi się znajdować: Obserwuje jako.... Wybieram nagrodę nr. ...
6. Paczka może zostać wysłana, gdzie tylko mieszkacie (nie tylko na Polskę)
7. W razie czego zastrzegam sobie prawa do zmiany regulaminu.








Nagrody:


Zestaw nr. 1

1. Under Twenty, anti! acne, krem nawilżająco-matujący
2. Tołpa, dermo face, strefa T, maska- peeling-żel 4w1, oczyszczająco-matująca
3. Rimmel, colour musse 8hr, nr. 004
4. Essence, longlasting eye pencil, nr. 12 I have a green
5. Romantic SPA, Pachnące konfetti mydlane do zmysłowych, relaksujących kąpieli, w kształcie różyczek.









Zestaw nr. 2

1. Eveline, SOS dla kruchych i łamliwych paznokci, multiwitaminowa odżywka z wapniem i kolageniem
2. Ziaja, maska regenerująca z glinką brązową, dla każdego rodzaju skóry
3. Inglot, Cień do powiek, freedom system, 440 Pearl (liliowy)
4. Sally Hansen, pilniczek do paznokci.
5. Wibo, olejek witaminowo-owocowy, melon








Powodzenia :*

środa, 1 sierpnia 2012

Zakupy kosmetyczne: PaaTal.pl

W tym tygodniu doszła do mnie paczka z paatal.pl wraz z nim kilka dobrodziejstw dla mnie i dla Was, a o tym w następnym poście. Zakupy nie były duże, ale zdobyłam kilka fajnych rzeczy:




1. Sleek, Oh So Special, cena 30,25 zł
2. Manhattan, perfect eyes, trio, cena 3,85 zł
3. Slim Vit, mydło z algami, redukujące cellulit, cena 3 zł
4.WetnWild, trio correct, conceal and set, fair, cena 7,15 zł
5. Tropical Dream 75 ml, woda perf. , cena 20 zł


Pozdrawiam ;*

niedziela, 29 lipca 2012

Zużywki: kwiecień-lipiec





Nie myślcie sobie, że zużyłam aż tyle produktów w jednym czasie :) Po prostu wprowadziłam mega projekt denko w mojej toaletce, w której przelewało się od "niedokończonych" kosmetyków. I myślę, że mogę Wam napisać kilka słów.



Pielęgnacja:




Pielęgnacja:
1. Pantene Pro-V, Gęste i mocne, szampon, Cena: 18zł / 400ml - Czy coś robił? Nie, dla mnie zwykły szampon, mył dobrze włosy, nie szkodził im ani też nie były po nim "gęste i mocne". Nie mam bzika na punkcie SLS, choć próbuję ostatnimi czasy naturalnych szamponów, ale jeszcze zobaczymy ;)

2. L'OREAL elseve, color-vive, odżywka, Cena: 11 zł / 200 ml - Czy przedłużyła kolor moich farbowanych włosów? Nie sądzę. Ale bardzo lubiłam zapach tej odżywki i to, że moje gęstę kłaczki się po niej łatwo rozczesywały. I tylko tego szukam w odżywce, bo od odżywiania mam maseczki i olejki.

3. Nivea, double effect, shower & shave, żel pod prysznic ułatwiający golenie, Cena: 12zł / 250ml - po pierwsze: zapach, ohyda! Pachniał owocem passiflory (cokolwiek to jest), ale jak dla mnie okropnie, kojarzy mi się z jakimiś męskimi pieprzowymi perfumami. Idea żelu fajna, ale bardziej nadawał się do golenia niż do mycia (nie czułam się po nim świeżo ze względu na zapach). Ale golenie ułatwiał to fakt, jednakże nie kupie go ponownie.

4. Fruit Fantasy, soczysta malina, peeling do ciała, Cena: 9zł / 200ml - mniam! Cudownie pachnie i do tego dobrze peelinguje, był fajną odskocznią od peelingu kawowego. Pewnie za jakiś czas skuszę się na inny zapach.

5. Adidas action 3, dezodorant w sprayu, Cena: 11zł / 150ml - Używam go jako "uzupełnienie" w letnie dni. Nie przepadam za dezodorantami w sparyu, bo nie czuję przy nich pełnej ochrony, w dodatku nie są wydajne. Lubię jego zapach i to, że mogę się nim spryskać na całym ciele, by czuć się bardziej świeżo w upały. Już kupiłam drugie opakowanie.

6. Garnier, invisimineral, przeciw białym plamom, Cena: 12zł / 50ml - Bubel, nie daje pełnej ochrony, ani nie przeciwdziała białym plamom. Zdecydowanie: NIE!

7. Dove, original, anti-prespirant, Cena: ok. 10zł / 50ml  - Bardzo dobry, łagodny po depilacji, przyjemny zapach, jednak przerzucam się teraz na antyperspiranty bez chlorohydratu, ze względu na moje piersi.

8. Johnson's, łagodna oliwka dla dzieci, Cena: ok. 10zł / 200ml - Osłuchałam się na jej temat wielu złych rzeczy, w dodatku w użyciu też była średnia. Lepiła się okropnie, długo nie chciała się wchłonąć, do tego bardzo nie wydajna, wolę oliwkę z Hipp.

9. Farmona, Tutti Frutti, liczi i rambutan, masło do ciała, Cena: ok 15zł / 250ml - całkiem przyjemnie się używało, ładnie nawilżał (posiada masło Karite!), dość wydajne, do tego świetny zapach. Jedyna wada to te "czarne kropeczki". Jednakże pewnie kupię, bo jestem ciekawa innych wersji zapachowych, bo ten był bardzo smakowity.

10. Perfecta, extra slim, do szybkiego wyszczuplenia, Cena: 12zł / 200ml - bubel, nie dawał nic, okropnie mroził. Zdecydowanie lepszy jest Eveline!

11. Perfecta, extra slim,do szybkiego, wypełnienia i podniesienia biustu, Cena: 13zł / 150ml - także bubel, nie dawał nawet tego przyjemnego naciągnięcia skóry jaki dawał Eveline.

12. Avon care, silikonowe rękawiczki, krem do rąk, Cena: 9zł / 100ml - nic specjalnego, ale kupiłam go na promocji za 5 zł więc 100 ml całkiem ok. pojemność.

13. Farmona, sweet secret, słodki kokos i banan, krem do rąk, Cena: 6zł / 100ml - poniżej przeciętnej, zapach na początku słodki, potem robi się mdły, długo się wchłania i okropnie się klei.

14. Nivea, piękno i ukojenie, odżywczy krem na dzień, Cena: ok. 18 zł / 50 ml  - całkiem przyjemny, ładny zapach, szybko się wchłaniał. Nawet od razu po nałożeniu podkładu, nie rolował się, ani nie ważył. Bardzo przyjemny.

15. Nivea, piękno i ukojenie, tonik łagodzący, Cena: 13 zł / 200ml  - delikatny, także posiadał ten ładny zapach. Szybko się wchłaniał (przelewam do butelki z atomizerem i spryskuję buzię). Pewnie kupię ponownie.

16. Ziaja de-makijaż dwufazowy, Cena: 6zł / 120ml - podzielam negatywne opinie o nim. Nie cierpię go, bo nie radzi sobie z makijażem.

17. Delia, micelarny płyn do demakijażu, Cena: ok.7 zł / 210ml - dość średni, nie bardzo radził sobie z podkładem i eyelinerem z catrice. Reszta ok, ale nie kupię ponownie, gdyż od 2 miesięcy stosuję metodę OCM, która zmywa mi wszystko.

18. Zmywacz do paznokci z biedronki, Cena ok 3.50 zł/ 210 ml - ładny zapach, niska cena, ALE... niszczy okropnie paznokcie. Na pewno nie wrócę.






Kolorówka:





1. Podkład Revlon ColorStay, cera sucha i normalna, Cena: 69zł / 30ml - Jeden z lepszych podkładów z jakimi miałam do czynienia. Świetne krycie, długo się utrzymywał, bardzo wydajny. Wada - oczywiście opakowanie. Z pewnością wrócę do niego w zimie.

2. elf, High Definition Powder, clear, Cena: ok. 36 zł / 100g  - Kompletnie transparentny, Wydajny (miałam go ponad rok przy prawie codziennym używaniu). Świetny do zdjęć (sprawdził się bardzo na studniówce). Ale na początku dawał lepszy efekt niż pod koniec pudełka, gdzie zaczął zostawiać osad jak mąka.

3. Rimmel, the max volume flash mascara, Cena: 21zł / 8ml - całkiem fajna, dawała dość długie rzesy, jednak przy większej ilości warstw, sklejała rzęsy.

4. Eveline 8w1, odżywka, Cena: 9,49zł / 12ml - niestety dalej szukam ideału, bo moje paznokcie się po niej dalej łamały i rozdwajały, jednak, dała mi to, że są delikatnie mocniejsze.

5. Simple beauty odżywka witaminowa, Cena: 5zł / 10ml - nic, kompletnie nic nie dała.

6. Miss sporty, lakier do frencha, nr 10, Cena: 5zł / 8ml -  całkiem ładny kolor, jednak szybko wysechł, może skuszę się na inne kolory.

7. miss selene, nr 122, Cena ok. 3 zł/ 5ml - ładny baby pink, jednak pomimo, że bardzo mała buteleczka nie zdążyłam zużyć, zanim się rozwarstwił, potrzeba było także kilka warstw, by dał kolor jak w buteleczce.

8. Sally Hansen, duo, baza i top-coat, Cena: 20zł / 2x4ml - całkiem w porządku, lakier naprawdę dłużej się trzymał, a z top-coutem szybciej wysychał, jednakże po 2 miesiącach zrobił się "glut" i nadawał się tylko do wyżycenia

9. C-THRU, amethyst, eau de toilette, Cena: 40zł/ 30ml  - dość ciężki, ale jak dla mnie przyjemny zapach. Na plus jego trwałość i fajna bueleczka.



Oraz na koniec coś czym się zajmowałam przez ostatnie 2 dni,
i o tym będzie następna notka, a po niej rozdanie, 
bo przyszło moje zamówienie z PaaTal.
Prawda że cudeńko?






Pozdrawiam ;*