Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 sierpnia 2012

Co "urodził" mój pędzel Hakuro H13?

 Hej dziewczyny ;)
Na pewno wszyscy kojarzycie ten pędzel do różu Hakro H13. Ci którzy nie znają proszę oto zdjęcie.




 Kupiłam go w październiku zeszłego roku, po wielu zachwalających recenzjach. I oczywiście. pędzel jest świetny w użyciu, miękki, dobrze się nim pracuje. Ale to co się z nim zaczęło dziać od kilku miesięcy jest ponad moje siły. Owszem, wypadało z niego kilka włosków, ale nie było to wiele, no i farba z niego z niego za każdym razem puszczała jak go suszyłam (kładę pędzle na papierowym ręczniku). 

Kilka miesięcy temu, zauważyłam na nim jakieś małe białe opiłki. Myślałam, że w czymś go ubrudziłam lub to jakiś kurz (choć wszystkie pędzle trzymam w środku mojej pseudo toaletki).

Kilka tygodni temu wyleciał, kłębek włosków z klejem. Byłam przerażona! Już wiedziałam, że te białe kuleczki to nie pyłek, tylko klej.

A oto co się stało, gdy wzięłam wczoraj po myciu pędzli i przeczesałam włosie (te kuleczki to klej).





Nie wiem sama co robić. Bo pędzel sprawuje się naprawdę świetnie, ale dość mam zbierania po nim włosków. Ten na pewno wyląduję w śmieciach, ale muszę znaleźć jakiegoś godnego następce. Według mnie pędzel powinien mieć dłuższą żywotność niż 10 miesięcy. Nie wiem czy trafiłam na jakiś felerny czy co, ale z pozostałych pędzelki Hakuro też od czasu do czasu wypadają mi włoski i boje się, że stanie się z nimi to samo co z tym, więc chyba pożegnam się z tą firmą i poszukam czegoś lepszego. Szkoda, bo ceny mają bardzo niskie.




A wy co myślicie?
Też macie podobne doświadczenia do mnie?

Pozdrawiam :*